Poszukiwanie wartościowego samochodu zabytkowego jest sztuką. Podobnie jak w przypadku poszukiwania dobrych wykonań muzyki klasycznej, liczą się tu: kto gra koncert, w jakim miejscu i na jakich instrumentach. Podstawa to oczywiście repertuar oraz cena, którą trzeba zapłacić z wysłuchanie muzyki na żywo.
Wszystkie te elementy spotkały się 16 kwietnia 2025 roku, kiedy to odwiedziłem miasteczko Lommel w Belgii skuszony ofertą kupna Cadillaca Eldorado z 1979 roku.

Przy kupnie tej generacji Eldorado, o wiele zmniejszonej względem poprzednika, ale równie klasycznej, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na silnik. Jej późniejsze roczniki posiadają silniki o pojemności 4.1 V8 oznaczone skrótem „HT”, czyli 'high technology’. To szereg nie do końca trafnych rozwiązań, mogących uprzykrzyć życie właścicielowi – zwłaszcza po kilkudziesięciu latach użytkowania. Dysponują one również małą mocą, podobnie jak montowane w tym modelu diesle. Samochód, który trafił do naszej kolekcji posiada najlepszy tradycyjny silnik 5.7 V8 konstrukcji Oldsmobila i pozbawiony jest wspomnianych problemów.

Zakupiony w Lommel Cadillac Eldorado okazał się być, zgodnie z zapewnieniami sprzedającego, w bardzo dobrym stanie. Nie bez znaczenia jest fakt, że samochód ten od nowości znajdował się w jednych rękach (przez 45 lat!) – szanowanego miejscowego lekarza okulisty. Ten egzemplarz Eldorado to oryginalna wersja europejska, o kilku ciekawych różnicach względem modeli z rynku amerykańskiego – w osobnym wpisie.

Ten, w ponad 95 procentach oryginalny Cadillac (opinia rzeczoznawcy) zostanie wkrótce zarejestrowany, przejdzie wymianę opon, płynów eksploatacyjnych oraz sprawdzenie kluczowych dla komfortu i bezpieczeństwa jazdy podzespołów. Auto wymaga też podstawowych zabiegów detailingowych, ze względu na miejscowe spłowienia lakieru.


Zostaw odpowiedź